Alfabet ukraiński – czy jest taki sam jak w Rosji?

Jeśli wierzyć danym szacunkowym pojawiającym się najczęściej w dyskursie, przez polski rynek pracy przewija się nawet 1,25 mln Ukraińców. Powody, dla których sąsiedzi ze Wschodu przybywają nad Wisłę są proste do odgadnięcia: bliskość geograficzna i kulturowa, wyższy poziom nauczania na uniwersytetach oraz znacznie wyższe pensje – to właśnie dlatego Polska jest ulubionym kierunkiem emigracji dla tylu mieszkańców Ukrainy. Z kolei tak duża liczebność nacji sprawia, że Polacy również muszą zacząć się przystosowywać do przybyszy ze Wschodu: coraz częściej w bankomatach pojawia się język ukraiński, rynkiem zaczynają się również interesować operatorzy telefonii komórkowych. Nie jest tajemnicą, że coraz większą popularność zyskują tłumacze języka ukraińskiego – a w takiej sytuacji okazuje się, że naprawdę warto poznać język i kulturę naszych wschodnich sąsiadów. Ale na początek warto spojrzeć na alfabet ukraiński.

Alfabet ukraiński, czyli sposób zapisu języka 45 milionów ludzi

Ukraina to kraj o ludności zbliżonej do Polski – liczba obywateli wynosi między 40 a 45 milionów ludzi, co sprawia, że język ukraiński powinien mieć silną pozycję w regionie, a kultura rozkwitać. Tak się jednak nie dzieje, a powody takiej sytuacji są dwa:

  1. coraz więcej Ukraińców rozpoczyna życie na nowo za granicą z powodu kryzysu gospodarczego i politycznego oraz stanu wojny na wschodzie kraju,

  2. region jest zdominowany przez język i kulturę rosyjską (do tego stopnia, że niektórzy Ukraińcy posługują się tylko i wyłącznie językiem rosyjskim).

Z tego względu Ukraińcy zmuszeni są budować swoją kulturę na nowo – choć często ich narodowość i język są mylone z kulturą rosyjską. Warto jednak pamiętać, że Ukraińcy chętnie manifestują swoją niezależność od Rosji, a alfabet ukraiński różni się od alfabetu używanego do zapisu języka rosyjskiego.

Na początek warto zajrzeć do korzeni – czym są alfabety cyrylickie?

Częste mylenie alfabetu ukraińskiego z rosyjskim wynika na ogół z nieznajomości cyrylicy. Dobrze wiedzieć, że cyrylica (alfabet wyjściowy do alfabetów narodowych, podobnie jak w przypadku języka polskiego alfabet łaciński) posiada aż 26 odmian – w tym m.in. rosyjską, ukraińską, białoruską, serbską czy bułgarską. Każdy z alfabetów posiada wspólny trzon wynikający z cyrylicy – pisma alfabetycznego, którego początki sięgają X wieku – jednak poszczególne alfabety różnią się od siebie znakami oraz wymową. Co ciekawe, cyrylica powstała w wyniku przekształcenia majuskuły alfabetu greckiego, stąd też zbliżona kolejność alfabetyczna znaków.

Z ilu liter składa się alfabet ukraiński?

Chociaż na alfabet ukraiński składają się 33 znaki (litery), to jednak dobrze pamiętać, że w zapisie języka ukraińskiego istotną rolę odgrywają również znaki, których w alfabecie nie znajdziemy: apostrof oraz 4 dwuznaki (znaki składające się z dwóch liter, tak jak polskie „sz”, „cz”, „dz”„dż” i „dź”).

Czym alfabet ukraiński różni się od alfabetu rosyjskiego?

Względy geograficzne i historyczne sprawiły, że język ukraiński sam w sobie składa się z bardzo wielu zapożyczeń, a słownictwo pozostaje bardzo zbliżone do słownictwa białoruskiego, polskiego i rosyjskiego. A czym się dokładnie różni alfabet ukraiński od rosyjskiego?

  • Litera Г (г) jest czytana jako głoska „h”, a nie „g”,

  • Litera Ґ (ґ) jest czytana jako „g”; nie ma odpowiednika w rosyjskim alfabecie,

  • Litera Е (е) jest czytana wyłącznie jako głoska „e”, nie zaś – w zależności od kontekstu – jako „je” lub „ie”,

  • Litera Є (є) jest czytana jako „je”, „ie” lub „e”; nie ma odpowiednika w zapisie w rosyjskiej cyrylicy, zaś funkcję tego znaku spełnia rosyjskie Е (е),

  • Nie ma rosyjskiej litery Ё (ё),

  • Litera И (и) jest czytana jako głoska „y”, nie zaś – w zależności od kontekstu – jaki „i”, „ji” lub „y”,

  • Litera I (i) jest czytana jako „i”; nie ma odpowiednika w rosyjskiej cyrylicy,

  • Litera Ї (ї) jest czytana jako „ji”; nie ma odpowiednika w rosyjskiej cyrylicy,

  • Nie ma rosyjskiego znaku twardego Ъ (ъ),

  • Nie ma rosyjskiej litery Ы (ы),

  • Nie ma rosyjskiej litery Э (э).

Alfabet ukraiński – krótka historia zmagań z wpływami ZSRR

Ze względu na zaszłości historyczne, ukraińscy językoznawcy byli skazani na decydujące zdanie elit władzy Związku Radzieckiego, które obrały za cel utworzenie całkowicie nowej ortografii ukraińskiej. Główną osią sporu lingwistów był wybór tego dialektu, który byłby jedynym poprawnym dla całego narodu – a dwie zwaśnione strony: zwolennicy dialektu galicyjskiego i wschodnioukraińskiego nie zamierzali zbaczać z obranego przez siebie kursu (a żeby zauważyć istotę tego podziału, warto nawet teraz spojrzeć na mapę Ukrainy. Podczas, gdy wschód kraju domaga się zacieśnienia relacji z Federacją Rosyjską, zachód stara się coraz bardziej zbliżyć do Europy Zachodniej). Ostatecznie w 1929 roku zatwierdzono nowe reguły obowiązujące w języku ukraińskim z uwzględnieniem niektórych elementów postulowanych przez zwolenników wersji galicyjskiej.

Jednak użycie tzw. ortografii charkowskiej nie trwało zbyt długo – już w 1931 r. zaczęto skłaniać się w kierunku całkowitego wykluczenia wtrętów galicyjskich, zaś za czasów Stalina wprowadzono całkowicie nową, mocno zrusyfikowaną ortografię. Celem tego typu zabiegów było bez dwóch zdań osłabienie aspiracji strony galicyjskiej, mocno sceptycznej w kwestii reżimu Stalina, zaś już z przedmowy wynika jasno, że nowa ortografia miała za zadanie oczyścić język i alfabet ukraiński z odchyleń nacjonalistycznych. Innymi słowy, język ukraiński miał pozostać całkowicie zależny od wpływów języka rosyjskiego, zaś wszelkie zapożyczenia z Zachodu (np. z języka polskiego czy czeskiego) miały – według władz ZSRR – postawić barierę między Ukraińską SRR a całym Związkiem Radzieckim.

Trzeba jednak dostrzec jeszcze jeden cel tego zabiegu: usunięcie niektórych ukraińskich liter i nowe reguły stosowania znaków miały doprowadzić do zmiany wymowy na jak najbliższą wymowie rosyjskiej. A to z kolei w dłuższej perspektywie miało doprowadzić do całkowitego zaniku języka ukraińskiego, jako zbędnego (zbliżonego do rosyjskiego w aspekcie wymowy, zaś różniącego się niektórymi wyrazami).

Kolejne etapy rusyfikacji alfabetu ukraińskiego nastąpiły w 1946 i w 1960 r., kiedy to argumentowano, że pisownię ukraińską trzeba jak najmocniej ujednolicić z pisownią rosyjską, aby wszelkie ortografie Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich odznaczały się identycznym zapisem (opartym rzecz jasna na ortografii rosyjskiej).

Derusyfikacja alfabetu ukraińskiego

Co niezwykle istotne, rusyfikacja cyrylicy ukraińskiej doprowadziła m.in. do usunięcia ukraińskiej litery „ґ” („g”). I to właśnie ta głoska stała się punktem zapalnym wielu Ukraińskich językoznawców. Dlatego też wykorzystano moment słabości systemu politycznego, aby w 1990 powrócić do rdzennie ukraińskiej głoski. Wtedy też zaczęto powracać do zapisu fonetycznego, który widnieje w ukraińskich słownikach do dziś. Trzeba jednak zauważyć jasno, że wielki powrót i zawrócenie procesu rusyfikacji nigdy nie nastąpiło. Zmiany były powolne, a wpływy orografii rosyjskiej pozostają widoczne do dziś.

Alfabet ukraiński – czy Ukraina jest na drodze do pisowni łacińskiej?

Warto przy okazji wiedzieć, że język ukraiński nie zawsze był skazany na pogłębione wpływy rosyjskiej mowy (pojawiające się dzięki cyrylicy). Już w XVIII w. pojawiły się pierwsze głosy o przejściu języka ukraińskiego na alfabet łaciński – zaczęły nawet powstawać pierwsze w ten sposób zapisane teksty! Wielu do dziś zastanawia się, jak wyglądałby język ukraiński, gdyby alfabet był oparty na alfabecie łacińskim. Najprawdopodobniej alfabet ukraiński byłby oparty na słowackiej formie zapisu – a więc pojawiłyby się takie litery jak ć, č, ď, ľ, ń, ŕ, ś, š, ť, ź, ž. Alfabet liczyłby wówczas aż 35 liter i byłby w pełni zrozumiały także dla Polaków. Jednak już w XIX wieku pomysł latynizacji języka ukraińskiego upadł – Ukraińcy obawiali się przymusowej polonizacji ludności Galicji. Współcześnie zaś, choć niekiedy pojawiają się głosy popierające latynizację, na zmianę jest już chyba za późno. Chyba, że na Ukrainie rozpocznie się wielki zwrot na Zachód, a zmiana alfabetu będzie symbolicznym odcięciem się od wpływów z Rosji. Zwłaszcza, że Ukraińcy naprawdę nie znoszą, gdy ich język i kulturę myli się z dorobkiem silniejszego sąsiada.